Nawrocki chce odebrać Zełenskiemu Order Orła Białego – to bezpośrednia reakcja na kontrowersyjną decyzję ukraińskiego prezydenta. Wołodymyr Zełenski 26 maja nadał ukraińskiej jednostce specjalnej imię „Bohaterów UPA”. Polska strona zareagowała zdecydowanie i jednoznacznie.
Prezydent Karol Nawrocki zaproponował, by Kapituła Orderu Orła Białego zajęła się kwestią odebrania najwyższego polskiego odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu. Nawrocki chce odebrać Zełenskiemu Order Orła Białego w odpowiedzi na decyzję, która głęboko uderzyła w polską pamięć historyczną. Chodzi o nadanie przez ukraińskiego prezydenta nazwy „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ”. Tym samym Zełenski gloryfikuje organizację odpowiedzialną za jedną z największych zbrodni na Polakach w XX wieku. Kapituła ma się zebrać na specjalnym posiedzeniu zaplanowanym na 8 czerwca, by formalnie rozpatrzyć ten wniosek.
Nawrocki i Order Orła Białego – co się stało?
Order Orła Białego to najwyższe odznaczenie państwowe w Polsce. Wołodymyr Zełenski otrzymał je w 2023 roku z rąk ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy. Jednak decyzja Zełenskiego z 26 maja zmieniła kontekst tego wyróżnienia w sposób trudny do zignorowania. Prezydent Nawrocki uznał, że dalsze pozostawanie ukraińskiego przywódcy w gronie odznaczonych byłoby nie do pogodzenia z polską racją stanu. Dlatego skierował do Kapituły stosowny wniosek, inicjując tym samym bezprecedensową procedurę.
UPA – zbrodnie, których nie wolno gloryfikować
Ukraińska Powstańcza Armia dopuściła się masowych mordów na Polakach w czasie II wojny światowej. Według szacunków historyków, podczas rzezi wołyńskiej zginęło od 50 do 60 tysięcy polskich cywilów. Ofiarami byli przede wszystkim zwykli ludzie – kobiety, dzieci, starcy. Ponadto zbrodnie te do dziś nie zostały oficjalnie uznane za ludobójstwo przez stronę ukraińską. W związku z tym gloryfikowanie UPA przez ukraińskie władze jest aktem, który Polska – jako państwo – nie może przemilczeć.
Reakcja Polski – MSZ, politycy i społeczeństwo
Ministerstwo Spraw Zagranicznych jednoznacznie negatywnie oceniło decyzję Zełenskiego. MSZ stwierdziło wprost, że nadanie nazwy „Bohaterów UPA” ukraińskiej jednostce rani pamięć ofiar tej organizacji. Co więcej, publicznie zabrał głos Lech Wałęsa, który zdjął z piersi przypinkę z ukraińskimi barwami narodowymi. Były prezydent stwierdził, że Zełenski, wyróżniając „bandytów z UPA”, ubliżył jemu i wszystkim pomordowanym rodakom. Tym samym sprawa wyszła daleko poza polityczne gabinety – dotknęła sumień milionów Polaków.
Postawa Nawrockiego – słuszna i potrzebna
Decyzja Nawrockiego spotkała się z szerokim zrozumieniem wśród komentatorów i zwykłych obywateli. Prezydent wykazał się odwagą polityczną, stawiając polską pamięć historyczną ponad doraźnymi relacjami dyplomatycznymi. Warto również podkreślić, że Polska od lat konsekwentnie dąży do upamiętnienia ofiar UPA i rzetelnego rozliczenia tej historii. Gloryfikowanie UPA, jak wskazują eksperci, dostarcza ponadto rosyjskiej propagandzie wyjątkowo wygodnych narzędzi dezinformacji. W rezultacie postawa Nawrockiego wpisuje się w długą tradycję polskiej polityki historycznej – stanowczej i opartej na faktach.
Co dalej? Kapituła zadecyduje 8 czerwca
Kapituła Orderu Orła Białego zbierze się na specjalnym posiedzeniu 8 czerwca. To wówczas zapadnie formalna decyzja w sprawie wniosku złożonego przez prezydenta Nawrockiego. Należy jednak zaznaczyć, że Nawrocki nie konsultował swojej inicjatywy z Kapitułą przed jej ogłoszeniem publicznie. Mimo to kierunek, jaki obrał, wydaje się logiczny i moralnie uzasadniony. Niezależnie od ostatecznej decyzji Kapituły, sam gest prezydenta wysyła wyraźny sygnał – Polska nie przejdzie obojętnie obok gloryfikowania zbrodniarzy.
Podobał Ci się ten artykuł? Polub nas na Facebooku żeby być na bieżąco!










