PSG pokonało Bayern Monachium 5:4 w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Mecz na Parc des Princes dostarczył kibicom dziewięć bramek. To historyczny wynik – tyle goli w LM nie padało od 1960 roku.

Wtorkowy mecz PSG i Bayernu przeszedł do historii futbolu europejskiego. Dziewięć goli w jednym meczu Ligi Mistrzów to widok niezwykle rzadki. Już w pierwszej połowie padło aż pięć trafień, w tym dwa z rzutów karnych. Kibice na Parc des Princes oglądali futbol najwyższych lotów – intensywny, widowiskowy i pełen emocji.

Historyczne bramki PSG i Bayernu w liczbach

PSG zdobyło w tej edycji Ligi Mistrzów już 43 bramki – to wynik imponujący na tle całej historii rozgrywek. Jedynym klubem z lepszym dorobkiem na tym etapie była Barcelona van Gaala z sezonu 1999/2000, która strzeliła 45 goli w szesnastu spotkaniach. Bayern zatrzymał się na 42 trafieniach i ustępuje PSG jedną bramką. Obie drużyny osiągnęły wyższą średnią goli na mecz niż tamta słynna Barca – PSG notuje 2,87, Bayern aż 3,23.

Rewelacyjny wynik na tle historii LM

Według dostępnych danych wtorkowe starcie było 13. meczem w historii Ligi Mistrzów z co najmniej dziewięcioma golami. Rekord pod względem liczby bramek w jednym meczu należy do spotkania Borussii Dortmund z Legią Warszawa z 2016 roku – wówczas padło dwanaście goli, a Legia przegrała 4:8. Mecz PSG – Bayern jest też tylko trzecim w dziejach LM, w którym przegrany team strzelił aż cztery gole. Eksperci wskazują, że taki wynik w kontekście fazy pucharowej to absolutna rzadkość.

Co dalej? Rewanż w Monachium

Pomimo porażki Bayern wciąż ma szansę na awans do kolejnej rundy. Rewanżowe spotkanie odbędzie się w Monachium w środę 6 maja o godzinie 21:00. Bawarczycy przystąpią do meczu z ogromną presją – muszą odrobić stratę jednej bramki. Jak wynika z doniesień, Bayern w bieżącym sezonie strzelił łącznie 167 goli we wszystkich rozgrywkach, co pokazuje ich gigantyczny potencjał ofensywny. PSG z kolei może czuć się pewnie – 125 bramek sezonu daje im status jednego z najgroźniejszych ataków Europy.